 |  |
INTERIA.PL - Waluty
1 - Dziś dane z amerykańskiego rynku pracy 2 - Złoty w górę, obligacje w dół 3 - Nie tylko bezrobocie w USA 4 - Kolejny piątek z kluczowymi danymi makro 5 - Dane słabe, pytanie jak bardzo? 6 - Dziś dane z rynku pracy 7 - Czy dzisiejsze dane coś zmienią? 8 - Analitycy: Dla złotego najistotniejsze będą dane z rynku pracy w USA 9 - Eurodolar w konsolidacji 10 - Dobre dane makro tym razem nie wystarczyły 11 - EBC podnosi prognozy, ale złoty traci 12 - Konsolidacja EUR/PLN na niskim poziomie 13 - Istnieje przestrzeń dla aprecjacji złotego 14 - Na rynku przeważa optymizm 15 - Zaskakujący wzrost ISM 16 - Handel nabiera tempa 17 - Eurodolar próbuje wzrostów 18 - Rynek pod wpływem danych z USA 19 - Udany początek miesiąca 20 - Złoty powinien pozostać na mocnych poziomach
Wczoraj już po zakończeniu sesji europejskiej przy mniejszej płynności mogliśmy obserwować zniżkę notowań EUR/PLN pod wsparcie 3,9600. Na początku dzisiejszej sesji kurs euro znajduje się już nieco wyżej, wciąż jednak oscylując wokół wspomnianego poziomu.
Analitycy spodziewają się, że dobry nastrój na rynkach bazowych będzie wsparciem dla walut regionu, w tym złotego. Jednak gorsze odczyty wpłyną na osłabienie złotego i dalszy wzrost rentowności na krajowej krzywej.
Ekonomiści spodziewają się, że w sierpniu liczba miejsc pracy poza sektorem rolniczym w USA skurczyła się o ok. 100 tys., a bezrobocie wzrosło z 9,5 proc. do 9,6 proc. Zanim dowiemy się, jak faktycznie było, ważne dane napłyną z Europy.
Wczorajszy dzień nie przyniósł większych zmian w nastrojach inwestorów oraz poziomach kursów walutowych. Mimo napływających dobrych danych makro nie udało się kontynuować wzrostów na głównej parze.
Od dłuższego czasu amerykańskie publikacje danych makroekonomicznych przeważnie rozczarowują, stąd nic dziwnego, iż bieżący tydzień rozpoczął się od wyprzedaży na rynkach akcji przed serią kluczowych danych miesięcznych.
Na warszawskim parkiecie trzecia sesja pod rząd kończy się zwycięstwem byków. Skala wzrostu głównego indeksu nie powala na kolana, ale liczy się ogólny rezultat, a ten zostanie zaliczony na konto kupujących.
Dziś dzień publikacji. Marazm, na który narzekaliśmy w tym tygodniu, może zakończyć się już niebawem. Publikowane są dziś bowiem dane z amerykańskiego rynku pracy. Mogą one wspomóc lub przydusić szczątkowy optymizm, jaki pojawiał się w ostatnich dniach.
Dla piątkowej wyceny złotego najistotniejsze będą dane z rynku pracy w USA; lepsze od oczekiwań mogą umacniać euro-złotego na fali zmniejszającej się awersji do ryzyka. Z kolei na rynku długu dilerzy spodziewają się spokojnej sesji na koniec tygodnia.
W czasie dzisiejszej sesji europejskiej na rynku walutowym zgodnie z oczekiwaniami panowała niewielka zmienność. Inwestorzy szykują się już na jutrzejszą publikację oficjalnych danych z amerykańskiego rynku pracy, w związku z czym ograniczają swoją aktywność rynkową.
Dzisiejsza sesja europejska nie przyniosła kontynuacji wczorajszych wzrostów. Inwestorom nie udało się przebić przez wyznaczone ostatnio lokalne maksimum na poziomie 1,2850, choć dane makro temu sprzyjały.
Czwartek przynosi inwestorom zasadniczo dobre wiadomości, nieco lepsze dane tygodniowe z USA oraz podwyżkę prognoz przez EBC. To pozwala na utrzymanie dobrych nastrojów na rynkach globalnych. Po wyraźnym umocnieniu w środę złoty w czwartek traci, ale bardzo nieznacznie.
Od początku dzisiejszej sesji złoty pozostaje mocny, a notowania EUR/PLN konsolidują się poniżej poziomu 3,9700. Polską walutę wspierają dobre nastroje na europejskich giełdach. Choć spora część indeksów otworzyła się dziś na lekkich minusach, większość z nich zdołała jednak odbić w pierwszych godzinach notowań.
W czwartek na otwarciu polska waluta nieznacznie osłabia się, analitycy spodziewają się jednak stopniowej aprecjacji złotego, zakładając jednocześnie utrzymanie się dużej zmienności kursu. Dla inwestorów kluczowe w podejmowaniu decyzji będą w czwartek informacje napływające z zagranicy.
Po wczorajszej bardzo udanej sesji europejskiej główna para walutowa wyhamowała wzrosty i poddała się stosunkowo niewielkiej korekcie. Jej kurs dziś rano wynosi 1,2815. Pomogły w tym silne wzrosty na amerykańskiej giełdzie, gdzie indeksy zyskały ponad 2,5%.
Po nieco zaskakującym wzroście indeksu nastrojów Conference Board, wzrost wskaźnika aktywności w amerykańskim przemyśle zaskoczył jeszcze bardziej. Zignorowane zostały natomiast słabsze dane z rynku pracy, a to właśnie ten temat będzie dominował dziś i jutro.
Początek nowego miesiąca na GPW rozpoczął się pozytywnie dla inwestorów. Indeks WIG20 wybił się z trendu spadkowego, co optymistycznie wróży na przyszłość. Poprawę nastrojów widać również za granicą.
Jeszcze wczoraj rano pisaliśmy o marazmie, a już na koniec dnia eurodolar przebijał ważne poziomy. Wszystko dzięki lepszym danym z USA i Chin. Inwestorzy znowu przestali się bać recesji.
Za nami dość emocjonująca sesja na europejskim rynku walutowym. Pomimo sporej ilości publikacji makroekonomicznych, inwestorzy skupili swoją uwagę na danych, jakie w drugiej części sesji napłynęły ze Stanów Zjednoczonych.
W środę polska waluta zyskał na wartości na fali zdecydowanej poprawy nastrojów na rynkach finansowych. Proces ten wsparł wzrost kursu EUR/USD powyżej 1,28 dolara z 1,2688 wczoraj na zamknięciu. O godzinie 16:55 kurs USD/PLN testował poziom 3,0935 zł, a EUR/PLN 3,9681 zł.
Lepszy od oczekiwań odczyt wskaźnika aktywności w przemyśle amerykańskim ISM wpłynął w środę na lekkie umocnienie polskiej waluty, która w najbliższych dniach powinna pozostać na mocnych poziomach, z szansą na powolną aprecjację - wskazują specjaliści.
|
|
|